ZOOM OUT

Autor: Beata Sikorska-Dutka | Tagi: Coaching Dialog 

Jakiś czas temu rozbawił mnie do łez żart rysunkowy, który zobaczyłam jak zwykle na FB. To, że „rozbawił mnie do łez” ma w tym wypadku podwójne znaczenie. To pierwsze – dokładnie takie, jakie sugeruje ów związek frazeologiczny – oznacza, że śmiałam się długo i głośno. A drugie – mniej oczywiste – że to jednak był śmiech przez łzy, a te łzy niekoniecznie ze śmiechu.

Rysunek przedstawiał dwie góry. Jedną mniejszą – na tyle, że cała mieściła się na rysunku i drugą ogromną – w zasadzie widać było tylko jeden jej stok, który prowadzi nie wiadomo, jak wysoko. Wyobraźcie sobie, jakby dziecko rysowało linię czarną kredką – najpierw poziomo, potem do góry, okrągły szczyt i zjeżdżamy w dół do doliny, a potem znowu linia wznosi się do góry, wysoko, coraz wyżej aż wreszcie znika w prawym górnym rogu kartki.

No i po lewym zboczu tej mniejszej góry wspinają się dwa ludziki. Są już prawie w połowie drogi na szczyt, jeszcze nie zdają sobie sprawy z tego, co zobaczą, kiedy tam dotrą i wtedy jeden mówi do drugiego:

„Wytrzymaj jeszcze trochę, za chwilę będzie z górki.”

Tragiczny komizm tego żaru tak skutecznie podziałał na mnie i moich bliskich, że uczyniliśmy zeń niemal rodzinną anegdotę, powtarzając sobie to zdanie w chwilach obniżonego nastroju. I pewnie robilibyśmy tak do teraz, gdyby mój mąż nie zauważył pewnego razu przy porannej kawie, że ten żart wcale nie mówi prawdy o życiu i że tragizm sytuacji wynika w nim nie tyle z obiektywnych powodów, co z ograniczonego oglądu pewnego wycinka rzeczywistości. Bo gdyby umieć zrobić taki ZOOM OUT, „odjechać kamerą” i zobaczyć całość obrazu z dalszej perspektywy, to nagle by się okazało, że nie ma gór bez szczytów i że życie wprawdzie przypomina sinusoidę, ale o znacznie mniej zaburzonych proporcjach.

Ale po co o tym piszę?

Istnieje w coachingu narzędzie, które polega na zmianie perspektywy klienta. Jedną z jego możliwych wersji jest właśnie ZOOM OUT – poszerzasz swoją (ograniczoną) perspektywę i oglądasz sytuację „z lotu ptaka”. Kiedy, będąc w drodze, przestaje się patrzeć wyłącznie pod własne nogi, cała podróż znacznie traci na tragizmie i nabiera lekkości.

A przynajmniej przestaje być tak beznadziejnie beznadziejna jak w tym żarcie.

Beata Sikorska–Dutka

 


Foto: pixabay.com