• Osiem powodów, dla których warto pójść na warsztaty dla kobiet. Numer ósmy Cię zaskoczy ;)

    Dawno, dawno temu, kiedy nasze życie toczyło się w małych, lokalnych społecznościach, miałyśmy swoje obrzędy i zwyczaje, dzięki którym żadna mieszkanka osady nie czuła się samotna, a uczestnictwo oznaczało wsparcie i poczucie wspólnoty. Odkąd zamieszkałyśmy w miastach, komfort naszego codziennego życia bez wątpienia się podniósł, ale więzi wspólnotowe na pewno uległy osłabieniu. Nie chcę Cię tu namawiać na powrót do zbiorowego darcia pierza, czy celebracji babskiego combra (choć brzmi to kusząco), ale na reaktywację wspólnotowości w trochę innej postaci – warsztatów dla kobiet.

    Tak, forma jest nieco inna J, ale takim spotkaniom wciąż towarzyszy atmosfera akceptacji i zrozumienia, oraz przyzwolenie na przeżywanie, nawet trudnych, emocji. To czas i przestrzeń na bycie sobą i ze sobą. Bo warsztaty nie służą przecież temu, żeby nas naprawiać czy ulepszać, ale temu, żebyśmy wspólnie odrywały nasz potencjał i siłę.

    Zastanawiasz się, czy to dla Ciebie? Co możesz tam znaleźć? Po co się w to angażować? A choćby po to, żeby:

    Doświadczyć mocy grupy. Mało jest tak energetycznych i pozytywnych doświadczeń, jak życzliwe wsparcie innych kobiet. Przypomnij sobie to uczucie, kiedy wracasz ze spotkania z przyjaciółkami, po babskim filmie i kieliszku wina (a tak przy okazji, kiedy sobie ostatnio na to pozwoliłaś?). Teraz wyobraź sobie, że razem bierzecie udział w warsztatach na temat pracy z ciałem. Dzielicie się swoimi doświadczeniami, okrywacie podobne blokady, wspólnie szukacie naturalnej równowagi. Podoba Ci się taka wizja?

    Odkryć swój własny program. Uwierają Cię role życiowe, w których codziennie wstępujesz? Czujesz, że nie jesteś do końca strażniczką domowego ogniska, albo córeczką tatusia, albo boginią seksu? Potrzebujesz przypomnienia, że większość tych programów narzucono Ci przez wychowanie, edukację i kulturę i wcale nie musisz ich realizować? Czy mam coś jeszcze dodać?

    Przestać się porównywać. Sądzisz, że wszystkie kobiety są idealne, tylko Ty musisz zagryzać zęby i padać na twarz ze zmęczenia próbując im dorównać? Podczas spotkań warsztatowych zrzucamy maski i wspólnie obalamy stereotypy. To bardzo wyzwalające.

    Pozbyć się poczucia winy. Tak, oglądanie po raz setny „Świnki Peppy” jest głupie i nudne. I możesz się zdenerwować jeśli twoje dziecko po raz kolejny „zapomniało”, że ma odrobić pracę domową. I fakt, że nie wygrywa wszystkich konkursów nie świadczy o tym, że poświęcasz mu za mało czasu. To nie znaczy, że jesteś złą matką. Jesteś najlepszą matką, jaką możesz być, tylko czasem potrzebujesz sprawdzonych porad od innych.

    Zrozumieć, że masz prawo mieć swoje potrzeby, a nawet je realizować. Nie jesteś jedyną kobietą na świecie, która chce mieć czas dla siebie, robić rzeczy, których nie da się robić całą rodziną, rozwijać się zawodowo czy zdobyć K2. Potrzebujesz tylko narzędzi, które pomogą Ci to wszystko dobrze zaplanować i w miarę bezkolizyjnie przeprowadzić. Zapraszamy J

    Nauczyć się wyznaczać i respektować granice. A to możesz zrobić tylko w kontakcie z innymi. Z drugiej strony ulicy widok jest inny. Dobrze, jeśli ktoś może Ci o tym obiektywnie opowiedzieć, a Ty będziesz wiedziała, jak to przyjąć.

    Utrzymywać motywację do zmiany. Jeśli obiecujemy tylko sobie, łatwo rezygnujemy z realizacji obietnicy. Jeśli zobowiążemy się do czegoś na forum grupy, sprawa ma się zupełnie inaczej. I nawet nie mam tu na myśli, tych wszystkich narzędzi, których się nauczysz, czy obawy przed kompromitacją, że nie wyszło. Po prostu jest do kogo zadzwonić po wsparcie w chwili słabości.

    and last but not least:

    W bezpiecznych warunkach dać upust swoim emocjom, a nawet sobie popłakać. Jakkolwiek banalne Ci się to wydaje, niewiele jest sytuacji, w których możemy uwolnić się od emocjonalnych blokad bez obawy przed oceną. Wspólny płacz jest bardzo oczyszczający. Kiedy ostatnio płakałaś w grupie? 😉 *

    • Tak naprawdę, nie sądzę, żeby ten punkt Cię zaskoczył. Chciałam się tylko przekonać, czy taki zabieg stylistyczny, często stosowany w postach, działa **. I skoro to czytasz, to znaczy, że tak jest.

    ** Na mnie zawsze działa J

    Katarzyna Brzezińska

    Foto: bixabay.com

    Galeria 1, Kobieta, Potrzeby, Relacje, Rozwój osobisty, Zmiana