• Co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi?

    Erich Fromm twierdzi, że najbardziej fundamentalną egzystencjalną potrzebą człowieka jest potrzeba wyjścia z samotności. Że nasze życie jest rozpięte między dwoma biegunami: autonomii i więzi z innymi. I że ta dwubiegunowość sprawia, że żyjemy w stałym napięciu między tym, co nazwałabym egoizmem i egocentryzmem (w sensie skoncentrowania tylko na sobie i swoich potrzebach) a tym, z czego jednak trzeba zrezygnować, żeby móc być we wspólnocie, by móc być również z innymi i dla innych.

    Fromm mówi jeszcze, że nie będziemy szczęśliwi jeśli nie uda nam się osiągnąć równowagi między tymi biegunami, jeśli nie znajdziemy „złotego środka” w relacjach z innymi, tej trudnej do zidentyfikowania granicy między obszarem „tego, co niezbywalnie moje” i „tego, co niezbywalnie twoje” i czego nie mam prawa Ci odbierać, ani oczekiwać, że mi to oddasz.

    Jesper Juul, duński terapeuta rodzinny i pedagog, nazywa ten stan – w nurcie psychologii egzystencjalnej – podstawowym konfliktem egzystencjalnym człowieka, konfliktem między integralnością osobistą a współpracą. To jest pytanie o to, j a k być z innymi (jak powinny wyglądać nasze relacje) nie rezygnując jednocześnie z siebie.

    Jeśli tak się dzieje (jeśli relacja narusza naszą integralność) pojawiają się emocje, które nas o tym informują: drażliwość, wybuchowość, skłonność do irytacji, frustracja, złość, gniew, nienawiść, tęsknota, smutek, żal…

    Z zaspokojenia jakich naszych fundamentalnych potrzeb nie powinniśmy zatem rezygnować, żeby móc być z innymi nie krzywdząc jednocześnie siebie?

    Potrzeby bycia ważnym dla innych. Nie ważniejszym od innych i nie mniej ważnym. Po prostu tak samo ważnym jak inni.

    Potrzeby bycia zauważanym, istotnym tylko dlatego, że się jest.

    Potrzeby bycia kochanym bezwarunkowo, w sensie: chcianym i akceptowanym za nic. Bez konieczności spełniania cudzych oczekiwań i bez potrzeby zasługiwania na akceptację.

    Potrzeby bycia podmiotem posiadającym prawo do własnych potrzeb i prawo do ich zaspokajania takie samo, jakie posiadają inni do zaspokajania swoich. Zamiast poczucia bycia „przedmiotem”, narzędziem służącym do zaspokajania potrzeb cudzych.

    Potrzeby bezpieczeństwa wynikającego z tego, że się jest częścią pewnej wspólnoty (tak jak w dzieciństwie – rodziny). Częścią równie ważną i równie potrzebną jak inni jej członkowie.

    Potrzeby posiadania swojego miejsca – tak samo ważnego jak miejsca innych członków – w pewnym „ekosystemie”, w którym się żyje.

    Ta lista z pewnością nie jest kompletna, bo to jest lista, którą stworzyłam ja sama. W każdej chwili możesz do niej dopisać również te potrzeby, które dla Ciebie są fundamentalne.

    Beata Sikorska-Dutka

    Dialog, Galeria 3, Potrzeby, Relacje, Szczęście