• Jak łatwo jest przegapić własne szczęście.

    Znacie „Piosenkę o końcu świata” Czesława Miłosza?

    To jest taki wiersz, który zaskakuje.

    Najpierw zaskakuje tym, że o końcu świata można napisać piosenkę. Nie dramat, nie poemat, nie pieśń nawet, tylko piosenkę.

    Frywolną, pogodną i jasną.

    Potem zaskakuje treścią.

    Bo „W dzień końca świata / Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji / Rybak naprawia błyszczącą sieć / Skaczą w morzu wesołe delfiny / Młode wróble czepiają się rynny (…)”

    Chodzi o to, że przecież oto właśnie dokonuje się koniec świata, a tu… tra la la… „kobiety idą polem pod parasolkami”, „nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa”. A ci wszyscy „którzy czekali błyskawic i gromów” i ci wszyscy „którzy czekali znaków i archanielskich trąb” są zawiedzeni…

    No i właśnie ten wiersz przypomniał mi się ostatniej soboty. Obudziłam się rano przejęta, bo oto miało się dokonać w ten dzień coś ważnego, coś, o czym marzyłam od lat, wiele wysiłku i przygotowań było z tym związanych, wiele szczęśliwych zbiegów okoliczności dopomogło w realizacji tego marzenia, naprawdę byłam cierpliwa i oto nareszcie nadszedł ten dzień, a tu…

    Żadnych fanfar. Dzień jak codzień.

    Jakże wielkie było moje rozczarowanie, że wszyscy przecież chyba wiedzą, jakie to dla mnie ważne, ale tak jakoś każdy ma swoje sprawy. Trzeba kupić pieczywo, mamo, nie widziałaś moich kluczy, czyja dzisiaj kolej na odkurzanie. No i jak to tak?

    I wtedy to sobie pomyślałam. Jak łatwo jest przegapić własne szczęście.

    Czekamy na jakieś fajerwerki, na cokolwiek, co by odbiegało od codzienności, co by wskazywało, że dzieje się coś wyjątkowego, żebyśmy się w ogóle zorientowali, że to już.

    A to, co wyjątkowe dzieje się tak po prostu, bez ozdobnych zapowiedzi, bez hałasu i szampana. Zwyczajnie.

    Tak, jak w tym wierszu Miłosza. „Dopóki słońce i księżyc są w górze / Dopóki trzmiel nawiedza różę / Dopóki dzieci różowe się rodzą / Nikt nie wierzy, że staje się już. Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem / Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie / Powiada przewiązując pomidory: / Innego końca świata nie będzie (…)”

    Tym razem udało mi się zatrzymać. I zauważyć. W zasadzie nie robiłam nic wielkiego. Niby zwyczajny warsztat dla kobiet. Ale uwierzcie mi: dla mnie był – z wielu powodów – wyjątkowy.

    Wszystkie cytaty pochodzą z wiersza Czesława Miłosza „Piosenka o końcu świata” (w: Czesław Miłosz „Poezje”, Czytelnik, Warszawa 1981)

    Beata Sikorska – Dutka

    Foto: pixabay.com

    Coach, Galeria 4, Potrzeby, Szczęście